| HigH Moto Day 2011 - relacja i wyniki |
|
HigH Moto Day za nami. Pogoda dopisała (aż nadto ;-)) i uczestnicy rywalizowali w pocie czoła, czasem o grubość opony.
Warto włożyć trud i zorganizować coś wyjątkowego dla siebie i przyjaciół! Tego samego zdania są pracownicy Szkoły Jazdy HigH oraz Szkolenie Motocyklowe.pl. Oprócz wspólnej pracy łączy ich pasja do motoryzacji, do szybkich maszyn – tych na dwóch, jak i na czterech kółkach. Dlatego razem zorganizowali HigH Moto Day – imprezę skierowaną dla wszystkich miłośników motocykli i samochodów. 27 sierpnia na torze kartingowym w Gostyniu, przy Górze Zamkowej w palącym letnim słońcu już od godzin porannych panował spory ruch. Organizatorzy kończyli przygotowywać tor i stoiska, zapinając wszystko na przysłowiowy „ostatni guzik”, powoli zaczęli pojawiać się pierwsi zmotoryzowani uczestnicy, który z duma zsiadali ze swoich maszyn, lśniących w słońcu. Kiedy wszystkie formalności z rejestracją uczestników zostały zakończone przyszedł czas na zmagania motocyklistów na torze. Mieli oni możliwość wzięcia udziału w trzech różnych konkurencjach. Pierwszą z nich była próba szybkości – pokonanie wyznaczonego odcinaka toru w jak najszybszym czasie i jednocześnie jak najdokładniej, nie strącając ustawionych na torze przeszkód. Kolejną było GP 8 - wykonanie danej liczby ósemek w najlepszym - najkrótszym czasie. Na zakończenie coś dla najbardziej wytrwałych – wolna jazda. Konkurencja, w której, aby znaleźć się na podium, trzeba było jechać dłuuuuugo - jak najwolniej. Oczywiście jechać trzeba było cały czas. Każde zatrzymanie się czy podpieranie dyskwalifikowało z dalszego udziału. Nie wszyscy uczestnicy byli sobie w stanie poradzić z taką statyczną jazdą ;) W tym samym czasie z Poznania wyruszył Rajd Samochodowy. Wszystkie startujące załogi miały dojechać do Gostynia na postawie wcześniej przygotowanych map i dołączonych od nich podpowiedzi. Na placu przed torem w Gostyniu dla wszystkich niezmotoryzowanych mieszkańców miasta czekały także atrakcje. Można było spróbować jazdy samochodem na tzw.: „podwójnym gazie”. Dzięki specjalnym alkogoglom, które zniekształcając obraz, imitują widzenie po spożyciu alkoholu. O tym, że nie jest to łatwe zadanie przekonali się prawie wszyscy uczestnicy, który wsiadając za kierownicę w alkogoglach mieli przejechać prosty odcinek wyznaczony słupkami. Na szczęście ofiar nie było, tylko słupki ucierpiały ;) Kolejną próbą na sprawdzenie swoich umiejętności była próba Stewarda. Polega to na przejechaniu slalomu samochodem, który na masce ma umocowane specjalny talerz. W nim znajduje się piłeczka. Trudność polega na takiej jeździe slalomem, żeby piłeczka nie wypadła z talerza. No cóż, brzmi banalnie, jednak nie każdemu się to udało ;) W czasie całej imprezy można było obejrzeć stoiska Ochotniczej Straży Pożarnej z Dominowa, Wojska Polskiego – Narodowych Sił Rezerwowych, a także sieci sklepów „Moto akcesoria”. Dodatkowo na wszelkie pytania z chęcią odpowiadali instruktorzy ze Szkoły Jazdy HigH. W godzinach popołudniowych OSP Dominowo rozpoczęła pokaz z zakresu postępowania w czasie wypadku i udzielani pierwszej pomocy ofiarom, zarówno w wypadkach samochodowych, jaki i tych, z udziałem motocyklistów. W fachowy sposób przypomnieli o najistotniejszych rzeczach, o których należy pamiętać będą uczestnikiem, albo świadkiem wypadku, bo od naszego zachowania może zależeć życie innych. Całość podsumowali motocykliści pokonują trasę toru, tym razem bez ograniczeń czasu i prędkości. Zadowoleni uczestnicy rozjechali się do domów, a usatysfakcjonowani organizatorzy już zaczęli myśleć o kolejnych imprezach tego typu. Jak sami mogli się przekonać, warto włożyć sporo trudu i zaangażowania, by dla wspólnej pasji z przyjaciółmi przeżyć przygodę. Na pewno nie ostatnią ;) KONKURS JAZDY SPRAWNOŚCIOWEJ: 1. Sławomir Kuśnierek Suzuki Bandit 600S czas: 0:57,91 2. Mikołaj Huhn Yamaha Bulldog BT 1100 czas: 1:00,41 3. Krzysztof Sielicki Yamaha XJ 600 Diversion czas: 1:02,91 4. Marcin Kędzia Kawasaki Z 750 czas: 1:07,97 KONKURS WOLNEJ JAZDY: 1. Krzysztof Krzepkowski Triumph Speed Triple 2. Zbigniew Pałucki Suzuki Bandit 600 S 3. Sławomir Kuśnierek Suzuki Bandit 600 S GP - 8 1. Krzysztof Sielicki Yamaha XJ 600 Diversion czas: 0:48,03 2. Sławomir Kuśnierek Suzuki Bandit 600 S czas: 0:48,85 3. Adam Sroka Kawasaki ER 5 czas: 0:49,81 4. Marcin Kędzia Kawasaki Z 750 czas: 0:53,67 NAGRODA ZA NAJBARDZIEJ SPEKTAKULARNA GLEBĘ: Dorota Michalak NAGRODA ZA NAJFAJNIEJSZY POJAZD W KONKURSIE: Przemysław Burzyński skuter TROLL Gratulujemy zwycięzcom, dziękujemy wszystkim za udział.
Jako organizatorzy serdecznie dziękujemy wszystkim sponsorom i partnerom HigH Moto Day 2011
Warto włożyć trud i zorganizować coś wyjątkowego dla siebie i przyjaciół. Tego samego zdania są pracownicy Szkoły Jazdy HigH oraz Szkolenia motocyklowe.pl. Oprócz wspólnej pracy łączy ich pasja do motoryzacji, do szybkich maszyn – tych na dwóch, jak i na czterech kółkach. Dlatego razem zorganizowali HigH Moto Day – imprezę skierowaną dla wszystkich miłośników motocykli i samochodów. 27 sierpnia na torze kartingowym w Gostyniu, przy Górze Zamkowej w palącym letnim słońcu już od godzin porannych panował spory ruch. Organizatorzy kończyli przygotowywać tor i stoiska, zapinając wszystko na przysłowiowy „ostatni guzik”, powoli zaczęli pojawiać się pierwsi zmotoryzowani uczestnicy, który z duma zsiadali ze swoich maszyn, lśniących w słońcu. Kiedy wszystkie formalności z rejestracją uczestników zostały zakończone przyszedł czas na zmagania motocyklistów na torze. Mieli oni możliwość wzięcia udziału w trzech różnych konkurencjach. Pierwszą z nich była próba szybkości – pokonanie wyznaczonego odcinaka toru w jak najszybszym czasie i jednocześnie jak najdokładniej, nie strącając ustawionych na torze przeszkód. Kolejną było GP 8 - wykonanie danej liczby ósemek w najlepszym - najkrótszym czasie. Na zakończenie coś dla najbardziej wytrwałych – wolna jazda. Konkurencja, w której, aby znaleźć się na podium, trzeba było jechać dłuuuuugo - jak najwolniej. Oczywiście jechać trzeba było cały czas. Każde zatrzymanie się czy podpieranie dyskwalifikowało z dalszego udziału. Nie wszyscy uczestnicy byli sobie w stanie poradzić z taką statyczną jazdą ;) W tym samym czasie z Poznania wyruszył Rajd Samochodowy. Wszystkie startujące załogi miały dojechać do Gostynia na postawie wcześniej przygotowanych map i dołączonych od nich podpowiedzi. Na placu przed torem w Gostyniu dla wszystkich niezmotoryzowanych mieszkańców miasta czekały także atrakcje. Można było spróbować jazdy samochodem na tzw.: „podwójnym gazie”. Dzięki specjalnym alkogoglom, które zniekształcając obraz, imitują widzenie po spożyciu alkoholu. O tym, że nie jest to łatwe zadanie przekonali się prawie wszyscy uczestnicy, który wsiadając za kierownicę w alkogoglach mieli przejechać prosty odcinek wyznaczony słupkami. Na szczęście ofiar nie było, tylko słupki ucierpiały ;) Kolejną próbą na sprawdzenie swoich umiejętności była próba Stewarda. Polega to na przejechaniu slalomu samochodem, który na masce ma umocowane specjalny talerz. W nim znajduje się piłeczka. Trudność polega na takiej jeździe slalomem, żeby piłeczka nie wypadła z talerza. No cóż, brzmi banalnie, jednak nie każdemu się to udało ;) W czasie całej imprezy można było obejrzeć stoiska Ochotniczej Straży Pożarnej z Dominowa, Wojska Polskiego – Narodowych Sił Rezerwowych, a także sieci sklepów „Moto akcesoria”. Dodatkowo na wszelkie pytania z chęcią odpowiadali instruktorzy ze Szkoły Jazdy HigH. W godzinach popołudniowych OSP Dominowo rozpoczęła pokaz z zakresu postępowania w czasie wypadku i udzielani pierwszej pomocy ofiarom, zarówno w wypadkach samochodowych, jaki i tych, z udziałem motocyklistów. W fachowy sposób przypomnieli o najistotniejszych rzeczach, o których należy pamiętać będą uczestnikiem, albo świadkiem wypadku, bo od naszego zachowania może zależeć życie innych. Po pokazie nadszedł czas na uhonorowanie laureatów konkursów na torze, jak i uczestników rajdu, którzy pomyślnie przejechali całość trasy i dotarli do Gostynia. Miejsca na podium zajęli: (LISTA LAUREATÓW). Całość podsumowali motocykliści pokonują trasę toru, tym razem bez ograniczeń czasu i prędkości. Zadowoleni uczestnicy rozjechali się do domów, a usatysfakcjonowani organizatorzy już zaczęli myśleć o kolejnych imprezach tego typu. Jak sami mogli się przekonać, warto włożyć sporo trudu i zaangażowania, by dla wspólnej pasji z przyjaciółmi przeżyć przygodę. Na pewno nie ostatnią ;) |





