|
Część z nas już odstawiła motocykle na zimowy sen, część jeszcze co jakiś czas wyciąga je z garażu na małą przejażdżkę. Prognozy jednak wskazują na to, że od stycznia zapanuje prawdziwa zima i raczej tylko zatwardziali użytkownicy jeszcze “pomotórzą” w okresie najbliższych tygodni. Warto zastanowić się co należałoby zrobić aby motocykl spokojnie pozostawić na zimę i nie mieć z nim problemów chcąc skorzystać z uroków jazdy wraz z pierwszymi wiosennymi słonecznymi dniami.
Oceńmy stan techniczny motocykla. Gdyby coś wymagało naprawy bądź wymiany a nie jesteśmy w stanie zrobić tego samemu, dobrze jest zająć się tematem już teraz. Serwisy motocyklowe mają w okresie zimowym relatywnie mniej klientów więc nie powinno być problemów z terminami. Z doświadczenia wiem, że wraz z pierwszymi tygodniami wiosny w serwisach robi się na prawdę tłoczno a terminy odbioru motocykla mogą się przeciągnąć ze względu na dużo pracy. Może też łatwiej teraz będzie wynegocjować lepsze ceny na usługi warsztatowe. Sprawdźmy stan klocków hamulcowych, pomyślmy kiedy ostatnio wymieniany był płyn hamulcowy w układzie, sprawdźmy stan opon, czy nie ma widocznych wycieków z zawieszenia czy silnika, w jakim stanie jest układ napędowy (łańcuch i koła łańcuchowe). Warto zorientować się także kiedy ostatnio był robiony przegląd techniczny czyli wymiana oleju z filtrem, regulacje luzów zaworowych itp. Wymianę oleju warto zrobić przed zimowaniem ze względu na dwie sprawy, przepracowany olej z uwagi na zasiarczenie powoduje przyspieszoną korozję oraz przez dłuższy postój będzie wytrącał się z niego szlam. W przypadku silników chłodzonych cieczą, dobrze jest upewnić się, że w układzie chłodzenia mamy płyn chłodzący odporny na zamarzanie w niskich temperaturach - najlepiej jeśli go po prostu wymienimy. Jeśli już załatwimy te sprawy, pozostawiając na dłużej motocykl powinniśmy pamiętać o kilku podstawowych zaleceniach: -tankujemy zbiornik paliwa do pełna co zapobiegnie powstawaniu korozji wewnątrz zbiornika -w przypadku motocykli zasilanych gaźnikowo można spuścić paliwo z komór pływakowych aby zapobiec powstawaniu osadów -motocykl należy umyć i wysuszyć -aby zadbać o lakierowane elementy możemy pokryć je dostępnymi środkami ochronnymi -nasmarować łańcuch napędowy -przesmarować miejsca typu osie dźwigni hamulca, sprzęgła, zmiany biegów, podstawki bocznej itp. -pozostawiamy motocykl w suchym miejscu (niekoniecznie musi być ogrzewany, sama niska temperatura nie będzie miała złego wpływu na nasz sprzęt) -stawiamy motocykl na centralnej podstawce (jeśli jej nie ma to na stojaku), jeszcze lepiej gdbyśmy unieśli także przednie koło na specjalnym stojaku, co zapobiegnie odkształcaniu się ogumienia, możemy także w tym przypadku opuścić ciśnienie w ogumieniu, jeśli nie mamy możliwości pozostawienia motocykla z kołami “w powietrzu” warto co kilka tygodni trochę go przetoczyć -wyciągamy akumulator z motocykla, ładujemy go i przechowujemy w suchym i ciepłym miejscu, sprawdzamy co jakiś czas stan naładowania bądź podłączamy do ładowarki, która automatycznie będzie dbała o stan naładowania -możemy przykryć motocykl ale najlepiej gdyby plandeka była z tkaniny, która nie będzie utrzymywać wilgoci pod spodem -gdy nie ma takiej potrzeby, przez okres postoju nie uruchamiamy silnika, krótkotrwałe uruchamianie bez doprowadzenia silnika do właściwej temperatury pracy może doprowadzić do uszkodzenia świec zapłonowych, poza tym dodatkowe porcje skroplonej pary wodnej (produkt spalania) przyspieszają procesy korozji. Mamy nadzieje, że nasze rady pozwolą na bezproblemowe rozpoczęcie eksploatacji wraz z nadejściem następnego sezonu. |